Walencja poza sezonem: trzy dni, plan i koszty
Na początku marca polecieliśmy z Krakowa do Walencji na trzy pełne dni. Pomarańcze na drzewach, pusta plaża, pierwsze wystrzały przed Fallas i rachunek, który nie bolał. Rozpisuję, co zrobiliśmy i ile to kosztowało.
pisze Ola